×

Podróże z dzieckiem...palcem po mapie -KONKURS


Jak często słyszeliście, żeby małe dziecko potrzebuje rutyny, określonych czynności każdego dnia, ciszy, spokoju i własnego łóżeczka. Jak często słyszeliście, że malucha lepiej nie ciągać nigdzie, nie narażać na stresy i niedogodności związane z podróżą. Jak często ktoś was upominał, żeby nie zmieniać gwałtownie diety dziecka, bo na bank-Szwajcaria rozboli go brzuszek. A w ogóle to gdzie to dziecko ma czapeczkę. Jeszcze się rozchoruje w podróży i na pewno szczeźnie na suchoty. Słyszeliście, że podobno w samolotach dzieci ciągle płaczą i zatruwają życie wszystkim wokół? A tak w ogóle to najlepsze dla dziecka są domowe obiadki i babcina zupa pomidorowa.

Też to słyszałam wiele razy. Jako świeżo upieczona mama, co się bała zmieniać pieluchę żeby nie uszkodzić kruchego pisklaka, to przytakiwałam i grzecznie tylko na działkę dziadka jeździłam z Lucy. Grzecznie przez długi czas wytrzymałam  i jeździłyśmy tylko w sprawdzone miejsca, gdzie można ugotować sprawdzone dania.

A potem trochę mniej grzecznie się wyrwałyśmy w świat pierwszy raz.  I nagle okazało się, że moje dziecko kocha samoloty (pociągi trochę mniej ale też jej się podobają) i to miłością tak ogromną, że gdy długo nigdzie się nie wybrałyśmy, to trzeba było iść na Okęcie na taras widokowy. Nagle okazało się, że łóżko nie musi być własne, byle tylko mama i pluszowy Niedźwiedź byli obok. Odkryliśmy też, że zupę pomidorową można znaleźć w prawie każdej europejskiej restauracji...tylko różnią się dodatkami. Tak więc mój mały huragan Lucy, próbował już zupy pomidorowej w wersji rybnej w Estonii i Serbii, a w wersji z dużą ilością papryki na Węgrzech. I wszędzie jej smakowała, a poza tym oprócz swojskiej pomidorówki spróbowała mnóstwa innych pyszności na co dzień nie spotykanych w naszej kuchni. 
I chociaż do radosnej ekipy z TasteAway nam daleko, to apetyt na kolejne podróże jest. Nawet ostatnio to dziecko, co to miało być umęczone podróżami i włóczone przez matkę, samo się kłóci że chce na wycieczkę samolotem i codziennie dopytuje się czy już kupiłam bilet.

Dumna jestem z mojej córeczki.

A niedawno dostałyśmy piękny prezent, mapkę-zdrapkę. I chociaż korci mnie żeby zdrapać wszystkie te miejsca, które sama już odwiedziłam, to jednak oddalam ją Luśce. Mam nadzieję, że powoli systematycznie mapa będzie odkrywana. Najpierw na wspólnych wyprawach, a jak już będzie samodzielna to będzie kontynuowała podróże w nieznane.

Mapka-zdrapka to idealny gadżet, ozdoba domu każdego mniejszego czy większego podróżnika.  Piękna, sztywna mapa świata, pokryta jest metaliczną farbą, którą delikatnie zdrapujemy odkrywając kolejne państwa.  Można zdrapać wszystko od razu. Można zdrapywać dopiero po odbytej podróży....ja już wiem, że musimy jechać kiedyś do Rumunii, bo Lucy przy zdrapywaniu Serbii miała trochę za duży rozmach. 

Mapkę zdrapkę taką jaką mamy u siebie można znaleźć np. tutaj


A teraz niespodzianka. Mamy jedną mapkę zdrapkę, w wersji VIP (taką jak na zdjęciu poniżej), do oddania w dobre ręce. Zadanie jest proste. Napisz w komentarzu tutaj lub pod postem konkursowym na fanpage Kuchnia Pysznościowa odpowiedź na jedno pytanie:

"Gdzie chciałbyś zabrać swoje dziecko (lub hipotetyczne dziecko), żeby spróbowało najpyszniejszego dania na świecie?"

Piszcie Misiaczki, poczytam, zaczerpnę inspirację na kolejne podróże z pysznościami w tle, z Lucy u boku:)


REGULAMIN KONKURSU


1. Konkurs trwa od 6 kwietnia 2018 do 22 kwietnia 2018 , do godziny 23:59.
  
2. Zwycięży odpowiedź, która (według zupełnie subiektywnych kryteriów) najbardziej oczaruje szanowne jury.
  
3.  Wyniki ogłosimy w ciągu 5 dni roboczych od daty zakończenia konkursu, jako "edit" do tego wpisu. 

4. Po ogłoszeniu wyników zwycięzca ma obowiązek podania organizatorowi swoich danych teleadresowych (adres, nr telefonu oraz adres e-mail) poprzez wiadomość   email (kuchniapysznosciowa@gmail.com) lub poprzez wiadomość prywatną na fanpage strony Kuchnia Pysznościowa - w ciągu 3 dni od daty publikacji wyników na stronie organizatora. W przeciwnym razie jury wyłoni kolejnego zwycięzcę.

5. Nagroda zostanie wysłana Zwycięzcy na podany adres pocztowy na terenie Polski.
  
6. Udział w konkursie jest dobrowolny, bezpłatny i oznacza akceptację przez Uczestnika niniejszego regulaminu.  

7. Zwycięzca konkursu wyraża zgodę na przetwarzanie przez organizatora oraz sponsora swoich danych osobowych na potrzeby konkursu i w związku z wykonaniem postanowień niniejszego Regulaminu. Zwycięzca ma prawo wglądu do swoich danych oraz ich poprawy.

8. Konkurs nie jest sponsorowany, administrowany ani organizowany przez portal Facebook ani żadne podmioty z nim związane.

  ZAPRASZAM DO UDZIAŁU I ŻYCZĘ POWODZENIA !  :) 

Edit: jest zwycięzca :) 
" Chyba miałabym problem z odpowiedzią na pytanie konkursowe, bo jednego takiego miejsca - jak i dania - nie mam ;) Na mojej liście "najpyszniejszych krajów" są na pewno Włochy (zaczynając od przystawek w postaci nadziewanych ricottą kwiatów cukinii po wszystkie te doskonałe makarony i pizze) i Tajlandia (pad thai czy też sprzedawane na ulicach szaszłyki świeżo robione na niewielkich grillach). Ostatnio pyszności próbowałam też na Islandii (marynowana kilka dni w sosie lukrecjowym jagnięcina lub sernik zrobiony ze skyru i podany ze świeżymi owocami i gałką lodów - niebo w gębie!). Trudno byłoby się zdecydować :)
Monika, z Podróżowiska....sernikiem ze skyru zdecydowanie rozwaliłaś system :) odezwij się w kwestii wysyłki :)  

20 komentarzy:

  1. Ta mapa.zdrapka jest super🙂nauka i zabawa w jednym🙂

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I od razu wzrasta motywacja i chęci do odkrywania nowych miejsc 😊

      Usuń
  2. Uwielbiam takie mapy:) Można zaznaczać miejsca, w których już się było i planować kolejne wyprawy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetna jest ta mapa, już od dawna o takiej marzyłam. Jeszcze musimy w mapę Polski się zaopatrzyć, bo w końcu krajowe wyjazdy też mogą być piękne :)

      Usuń
  3. Wow! Fantastycznie, ze Twoje dziecko kontynuuje Twoja pasje! To jedno z moich największych marzen na przyszlosc. A jeśli chodzi o to, co mowia ludzie.. Oni zawsze będą gadac.. A to jak nasze zycie będzie wygladac zależy tylko od nas samych!
    Zycze wielu pięknych, wspólnych podrozy :)
    Pozdrawiam,
    Eff

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam to szczęście, że moje dziecko polubiło dużo z rzeczy, które ja też uwielbiam. Lubi podróżować, piec ciasta i czytać książki :) tylko tata marudzi, że nie ma kompana do dłubania przy samochodzie :D

      Usuń
  4. Nasze życie, nasza sprawa. Mapa cudna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niby tak, ale jakoś społeczeństwo lubi pouczać młode matki, a zanim się wypracuje swój system obronny mija trochę czasu :)

      Usuń
  5. Oczywiście że zabrałbym je do Włoch na przepyszną pastę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. och....u nas Italia jeszcze czeka na "zdrapanie" na mapie :)

      Usuń
  6. Bardzo fajny pomysl z taka mapka- zdrapka😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. idealny pomysł i dla dużych i dla małych :)

      Usuń
  7. Palcem po mapie, a w przyszłości w realu! Klaudia J

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w realu też na szczęście lubimy podróżować, na razie dopiero Polska i Europa, ale już zacieram ręce na myśl o dalszych kierunkach :)

      Usuń
  8. Super sprawa. Bardzo dobrze, że dziecko zabieracie w podróż. Pokazujecie, że można. Chętnie wezmę udział w konkursie, bo moja mapa zdrapka kupiona w markecie do niczego się nie nadaje. Prędzej dziurę wydrapię niż miejsce, które odwiedziłam,heh. Moje "hipotetyczne" dziecko zabrałabym do Indii na kurczaka curry i przepyszne samosy (pierogi z farszem warzywnym lub serowym), bo oczywiście moja pociecha kochałaby pikantne potrawy tak samo jak mamusia. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Od dawna chodzi za mną taka mapka :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba miałabym problem z odpowiedzią na pytanie konkursowe, bo jednego takiego miejsca - jak i dania - nie mam ;) Na mojej liście "najpyszniejszych krajów" są na pewno Włochy (zaczynając od przystawek w postaci nadziewanych ricottą kwiatów cukinii po wszystkie te doskonałe makarony i pizze) i Tajlandia (pad thai czy też sprzedawane na ulicach szaszłyki świeżo robione na niewielkich grillach). Ostatnio pyszności próbowałam też na Islandii (marynowana kilka dni w sosie lukrecjowym jagnięcina lub sernik zrobiony ze skyru i podany ze świeżymi owocami i gałką lodów - niebo w gębie!). Trudno byłoby się zdecydować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monika.....gratuluję :) mapka czeka na wysyłkę do Ciebie, a ja po cichu liczę, że może masz przepis na taki sernik ze skyru :)

      Usuń
  11. Trudno wybrać jedną potrawę, bo my również kochamy podróże, więc trochę tych pyszności się przewinęło ;) ale pewnie wybrałabym paellę, np. w Albani, ponieważ moje dziecko kocha ryby i owoce morze, a właśne w Albani ja pokochałam je dopiero jako dorosła osoba. PS. Byliśmy akurat w zeszłym roku w Rumunii, i to z niemowlakiem i serdecznie polecam! Kraj bardzo przyjazny dzieciom :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajny gadżet, obawiam się, że moje dzieci to by wszystko zdrapały za jednym razem.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Kuchnia Pysznościowa- blog kulinarny , Blogger