×

222. Oniro, jogurtowy deser z truskawkami i rabarbarem oraz kolejna smakowita lektura

W łapki moje chciwe wpadła ostatnio książka Anny Włodarczyk. Ania prowadzi bloga kulinarnego Strawberries from Poland, przyznaję bez bicia że zajrzałam na niego dopiero pod wpływem książki, ale spodobał mi się bardzo. Książka też mi się wybitnie podoba. Jest to zbiór opowiadań i historii rodzinnych z kuchnią w tle, a każdy rozdział zakończony jest smakowitym przepisem. Chociaż historie mamy różne, to czytając co chwila się uśmiecham, bo smaki dzieciństwa mamy podobne. Tak więc odnalazłam tam między innymi przepisy na pieczone pierogi, rurki z kremem, rogaliki krucho-drożdżowe z marmoladą. szarlotkę na kruchym cieście czy wspomnienie ziemniaków pieczonych w ognisku. Może to kwestia tego, że jesteśmy prawie równolatkami, a więc nasze dzieciństwo przepełnione było podobnymi ciekawostkami (oranżada w proszku spożywana zdecydowanie nie według zaleceń producenta to był hit), a może tym, że również posiadam rodzinę, w której każdy lubi jeść i co najlepsze każdy w mniejszym lub większym stopniu umie zrobić coś dobrego w kuchni. Lektura "Zapachu truskawek" jest bardzo smakowita, ale grozi wzmożonym apetytem i nagłą chęcią wyciągnięcia swojego albumu ze zdjęciami i całym dniem wspominek "...a pamiętasz, jak....." :)
Tak jak napisałam, czytając tę książkę człowiek robi się bardzo głodny i od razu ma ochotę zrobić coś smakowitego. Z tej chęci do zjedzenia jakiś pyszności przyrządziłam słodkie śniadanie dla mnie i mamy Krysi (pierwszej mojej kulinarnej nauczycielki). Ponieważ ostatnio obie jesteśmy na wiecznej diecie wybór padł na deser, który kiedyś jadłam na wakacjach w Albanii. Tam się to nazywało oniro, więc ja przy tej nazwie pozostanę, a jest to nic innego jak jogurt z owocami i migdałami....pyszne bardzo, a ja mogłam się dzięki temu podzielić moimi wspomnieniami z podróży z mamą. 

ONIRO, DESER JOGURTOWY Z TRUSKAWKAMI I RABARBAREM
(konkretnych proporcji w zasadzie nie ma, bo to zależy od upodobań, ja tutaj przedstawiam ilości które użyłam na dwie porcje)
-szklanka gęstego jogurtu naturalnego (używałam takiego domowej roboty, ale można też wziąć jogurt grecki)
-kilka truskawek
-2-3 łodygi rabarbaru
-duża szczypta cynamonu
-łyżeczka mmiodu
-łyżka płatków migdałów
-ewentualnie listki melisy do dekoracji

1. Truskawki i rabarbar umyć, rabarbar pokroić w kawałki ok. 1-2cm. Wszystko razem włożyć do rondelka, do którego dodać również miód, cynamon i ewentualnie odrobinę wody i postawić na małym ogniu. Gdy owoce się rozpadną na sos, zdjąć rondelek z ognia. Całość przerzucić na sitko tak żeby owoce były osobno, a sos osobno. 

2. Na dół pucharków, czy innych jakiś naczynek, nałożyć owoce które zostały na sitku. Na owoce położyć warstwę jogurtu, a na górę wylać sos, który przecedziliśmy. Wierzch deseru posypać płatkami migdałów (ja je jeszcze wcześniej lekko podprażyłam na suchej patelni żeby były bardziej chrupiące), a na migdały listki melisy....i gotowe :)

SMACZNEGO!

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2016 Kuchnia Pysznościowa- blog kulinarny , Blogger