×

175. Serowe placuszki z kaszy manny

W Warszawie śnieg sypie ostro, upał nieco zelżał, więc wygląda na to, że zima w końcu przyszła. Czuję się w takim wypadku rozgrzeszona jak śniadanie zjem trochę bardziej obfite niż normalnie. W końcu muszę mieć siłę na to żeby przedzierać się przez zaspy śnieżne i zawieje. W ramach takiego troszkę bardziej sytego śniadania lubię sobie (i przy okazji reszcie głodnej rodziny) zaserwować słodkie małe co nieco. Co prawda przy smażeniu tych placuszków niektórzy puknęli się w głowę, twierdząc że smażę kotlety mielone na śniadanie. Faktycznie zgrabności im może trochę brakuje, mogłam je zrobić trochę cieńsze i ciut mniejsze, ale pyszność, sytość i miły dla nosa aromat zrekompensował mankamenty urody.

PLACUSZKI Z KASZY MANNY:
-200g kaszy manny
-500g białego sera półtłustego
-3 jajka
-3 łyżki miodu
- szczypta soli
-mąka pszenna i masło

+trochę cukru pudru z wanilią

1. Ser rozdrobnić widelcem na jak najmniejsze kawałeczki. Dodać do niego żółtka, kaszę manną oraz miód i dokładnie wymieszać. 

2. Białka ubić na sztywną pianę z odrobiną soli. Kiedy już będą ubite dodać je serowej masy i delikatnie wymieszać. Z masy serowej formować palcami niewielkie placuszki (lub jak w moim przypadku oszukane kotlety mielone:) ) obtoczyć je w mące pszennej i smażyć na roztopionym maśle. Placuszki powinny być rumiane z obu stron. Odsączyć nadmiar tłuszczu za pomocą ręczników papierowych i jeszcze gorące placuszki posypać odrobiną cukru pudru z wanilią. 

Zaparzyć dobrą mocną, dobrą kawę i już można jeść placuszki, a potem stawić czoło zimowym zawieruchom:)

SMACZNEGO!

Jeszcze tego jeszcze nie próbowałam, ale myślę że można zamiast mąki to obtaczania użyć np. otrębów, a zamiast smażyć na maśle smażyć po prostu bez użycia tłuszczu na patelni teflonowej. Wtedy ciut zmniejszymy kaloryczność potrawy i jeszcze bardziej rozgrzeszymy się po dużym śniadanku:)

4 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. owszem, cudowne pyszności po których dzień staje się lepszy :)

      Usuń
  2. Kaszę manną dodajemy suchą, nieugotowaną? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dokładnie. Tutaj używałam nieugotowanej kaszy.
      pozdrawiam serdecznie

      Usuń

Copyright © 2016 Kuchnia Pysznościowa- blog kulinarny , Blogger