×

Urodzinowy tort dla leśnika z jeleniem na rykowisku

Torty ostatnio wszelakie wykonuje z miłą chęcią. Samo pieczenie mnie relaksuje (a po tygodniu w korpo-pracy relaks jest potrzebny), a dodatkowo zdobienie wypieków masą cukrową jest dla mnie super zabawą. Powrót do czasów kiedy lepiłam coś z plasteliny, tylko że teraz bonus jest taki że "plastelinę" można zjeść :)
Co by nie było przy robieniu jednego z poprzednich tortów, mój tatunio, Lesio leśnik (wzór skromności i nieśmiałości-kto zna może potwierdzić :) ) wzdychał, że on na pewno się ode mnie takiego ładnego tortu nie doczeka. Na pytanie a z czym dokładnie by sobie życzył taki tort westchnął tylko pod wąsem, że może być cokolwiek, chociażby i jeleń na rykowisku. Tatuniu, mówisz i masz! Jeleń jak malowany (prawie że), rykowisko też niczego sobie i jakie do tego gęste poszycie leśne. Jedyne co lekko psuje efekt to ciutkę krzywy napis. Wszystko przez drżenie rąk wywołane stresem, że to dla taty, a poza tym dnia rano ukochany Lesiowy samochód się spsuł...więc wiadomo, że silne emocje hulały po mieszkaniu :)
Na szczęście mankamenty widziałam tylko ja, reszta biesiadników wpadła w zachwyt nad lasem i jeleniem. Jeleń i jedna z choinek stoją zakonserwowane do pokazywania, 3 choinki leśniczy zezwolił wyciąć i poszły razem z kawałkami tortu na wynos dla gości :)


Główny bohater tortu, czyli według mnie jeleń, według taty Lesia koziołek (ponoć to dobrze, bo w naszym lesie koziołki z sarnami biegają :) ). 
A zdjęcia z tego jak "rodził" się jelonek są na fanpejdżu na FB :) 

Tort poza tym, że urody oryginalnej był, to jeszcze wyszedł bardzo smaczny. Zrobiony z biszkopta z dużą ilością kakao, przełożonego maślanym kremem malinowym, z całymi malinami i nasączony sokiem malinowym. Maliny z własnej działki, więc tym bardziej smaczne :)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2016 Kuchnia Pysznościowa- blog kulinarny , Blogger