×

705. Sernik na zimno prawie jak tiramisu

Od wiosny czas mamy zwariowany, albo wyjazd za wyjazdem, albo zamieszanie z nowymi obowiązkami. Jednym słowem kilka ostatnich tygodni nie sprzyjało pieczeniu ciast i długiemu przesiadywaniu w kuchni. A słodkości przecież jeść trzeba. Więc jak już weszłam do własnej kuchni to zrobiłam coś z przytupem. To jest ciasto na miarę naszych możliwości, tym ciastem otwieramy oczy niedowiarkom, to jest ciasto przez duże C. Proszę Państwa oto sernik na zimno prawie jak tiramisu. Tak dobry, że całą blaszkę opędzlowaliśmy w 2 dni. A wczoraj była lekka bitwa o ostanie kawałki. Zróbcie bo warto, nawet jeśli w kuchni wybuchną potem zamieszki. 

SERNIK NA ZIMNO PRAWIE JAK TIRAMISU: 

(proporcje na tortownicę o średnicy 22cm)
-200g podłużnych biszkoptów (w zależności od ich rodzaju i wielkości użytej foremki może być potrzeba trochę więcej)
-podwójne espresso (ewentualnie filiżanka ulubionej mocnej kawy)
-250g serka mascarpone
-ok. 250 ml (szklanka) jogurtu greckiego/bałkańskiego
-ok. 300ml schłodzonej śmietanki 36%
-3 łyżki cukru pudru
-3 łyżeczki żelatyny
-kakao
-duży chlust likieru amaratto

1. Wyłożyć dno tortownicy papierem do pieczenia. Połowę biszkoptów namoczyć w kawie i wyłożyć nimi dno. Posypać je obficie i równomiernie kakao

2. Ser mascarpone utrzeć na gładką masę z jogurtem greckim. Najlepiej jeśli są w temperaturze pokojowej. Cały czas ucierając dodać do nich połowę zaparzonej kawy, cukier puder oraz likier amaretto.  W drugiej misce ubić na sztywno schłodzoną śmietankę kremówkę. Delikatnie wymieszać ją z pozostałą serową masą.

3. Żelatynę zalać zimną wodą i odstawić na kilka minut do napęcznienia. Po chwili wymieszać ją z ok. 1/3 szklanki wrzątku. Gdy będzie całkowicie rozpuszczona  dolać ją do masy serowej i dokładnie wymieszać.

4. Gotową masę serową wylać na przygotowany spód z biszkoptów. Lekko go wyrównać. Na wierzchu ułożyć pozostałe biszkopty, uprzednio namoczone w kawie i całość posypać równomiernie kakao. Tak przygotowany sernik wstawić do lodówki na co najmniej kilka godzin, aż stężeje. Najpyszniejszy jest na drugi dzień.

SMACZNEGO!


7 komentarzy:

  1. Od patrzenia na zdjęcia zrobiłam się głodna. Moja mamuśka ostatnio wyspecjalizowała się w robieniu serników czekoladowych. Smakują jak... brownie. Nie czuć, że jest w nich ser (co może trochę kłóci się z ideą serników). Niemniej, dobry sernik nie jest zły ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. idea sernika to przede wszystkim to że mają być smaczne i idealnie pasować do kawy :) wszak na serniczek jest osobny żołądek i zawsze jest pora :)
      a tak poza tym to muszę się zgłosić do Twojej mamy po przepis na taki sernik co udaje brownie bo brownie to ja mogę w każdych ilościach :)

      Usuń
  2. Uwielbiam tiramisu, a wiec i taki sernik z chęcią przyrządzę i spałaszuję 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też wielbię tiramisu całym sercem, a sernik jest cudnym "zamiennikie" tego klasycznego deseru :)

      Usuń
  3. Idealnie, jutro urodziny mojego Męża! Już wiem co upiekę :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Totalnie moje smaki! Muszę kiedyś wypróbować :D

    OdpowiedzUsuń
  5. O matuniuuuu... Sernik i chlust amaretto! Jestem w niebie������

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Kuchnia Pysznościowa- blog kulinarny , Blogger