×

646. Tosty z figami i wędzonym twarogiem

Takie tosty z figami i wędzonym twarogiem to kwintesencja miłego śniadania. A miłe śniadanie to cudny poranek. Bo ja bardzo lubię poranki gdy mam czas zastanowić się chociaż trochę nad śniadaniem i gdy mogę na spokojnie otworzyć oczy. Lubię gdy przeciągam się jeszcze w łóżku, tak na leniwca i gdy mogę jeszcze trochę się poprzewracać z boczku na boczek i pokokosić się z moim pisklakiem. Lubię poranki gdy noc była spokojna i żadna nadaktywna kocica nie urządzała polowania na silnie gruchoczącą piłeczkę akurat pod naszym łóżkiem. Lubię gdy mam same dobre myśli od rana, a nie w popłochu wyliczam to czego dzień wcześniej nie zdążyłam ogarnąć, wstając stawiam bosą stopę na klocek lego, albo idąc do łazienki potykam się o hulajnogę i upadając zawadzam tyłkiem o wazon z kwiatami. Lubię przespać noc bez nagłej pobudki, bo zdarza się czasem że piękna (naprawdę cudna) pluszowa sowa którą Lusia dostała do babci, przytulona mocno skrzeczy i drze dzioba w niebogłosy. No tak, przy sowie troszkę mój spokój ducha uległ zachwianiu*. 
 No cóż, nie zawsze poranki są takie jakie sobie wymarzymy. Dobrze chociaż śniadanie sobie zrobić po królewsku, zdecydowanie puszczając w niepamięć wszelkie przestrogi o spożyciu cukru, masła czy glutenu. 
 
TOSTY Z FIGAMI I WĘDZONYM TWAROGIEM:
-kilka kromek ulubionego pieczywa (ja do tego celu użyłam bagietki)
-2-3 dojrzałe figi
-ok. 100g wędzonego twarogu
-trochę masła
- łyżeczka lub dwie miodu
-pieprz

Bagietkę pokroić w ukośne kromki. Każdą kromkę z dwóch stron posmarować cienką warstwą masła. Rozgrzać mocno patelnię grillową i podpiec na niej bagietkę, z dwóch stron aż się ładnie zarumieni. Na gorące grzanki nakładać odrobinę wędzonego twarogu, na to po kilka plasterków dojrzałych fig. Całość oprószyć świeżo zmielonym pieprzem i polać odrobiną miodu.

SMACZNEGO!

*odzyskałam względny spokój ducha gdy odkryłam, że posiadanie maskotek w ilościach hurtowych wcale nie jest takie złe....gorsze jest np. posiadanie plastikowego czołgu który po upadku ze schodów rozpada się na milion kawałków, a jego młodociany właściciel odmawia pójścia do przedszkola bez ukochanej zabawki :)

4 komentarze:

  1. Ale apetycznie to wygląda 😁 aż zrobiłam się głodna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i o to mi właśnie chodziło :) czyli cel został osiągnięty

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. oj też bardzo lubię połączenie słodkiego i słonego smaku...i możliwość zagospodarowania lekko podeschniętej bułki :)

      Usuń

Copyright © 2016 Kuchnia Pysznościowa- blog kulinarny , Blogger