×

285. Pyszny piernik z powidłami i kremem śliwkowym

Po kilku alternatywnych wersjach świątecznego makowca przyszła kolej na piernik. Zazwyczaj to mama Krysia szalała w tej kwestii w kuchni, robiąc tradycyjny piernik z bakaliami. To taki rodzaj piernika, który jak się robi to trzeba (zgodnie z wieloletnią tradycją) najpierw zamieszać ręką 500 razy w prawą stronę, potem ze 150 razy w lewą, potem wsypać całą górę bakalii (którą wcześniej jakiś kopciuszek posiekał na drobne kawałeczki), a na koniec upiec i trzymać kilka tygodni zanim będzie go można zjeść. 
Hm.....no cóż! Chyba wspominałam już kiedyś, że ja jestem lekko leniwa i jakby nie do końca cierpliwa. Tak więc ja sobie wymyśliłam inną trochę wersję. Spód piernika jest wykonany według mojego ulubionego przepisu na pierniczki, które nie muszą leżakować, więc od razu są miękkie. Natomiast na wierzchu piernika jest warstwa powideł śliwkowych, na nich krem śliwkowy, a całość oblana jest gorzką czekoladą. Dla niecierpliwych ten piernik śliwkowy jest idealny, bo tylko jeden dzień trzeba czekać na konsumpcję :)


PIERNIK Z POWIDŁAMI I KREMEM ŚLIWKOWYM:
(proporcje są przewidziane na blaszkę o wymiarach ok. 25x35cm)
CIASTO:
-500g mąki pszennej
-pół szklanki cukru
-pół szklanki śmietany
-4 żółtka i 2 białka
-szczypta soli
-1 czubata łyżeczka sody oczyszczonej
-2 czubate łyżki ulubionej mieszanki przypraw do piernika
-pół kostki masła
-4-5 łyżek miodu

KREM ŚLIWKOWY:
-duży słoik powideł śliwkowych
-2 szklanki śmietanki kremówki
-chlust esencji waniliowej
-2 łyżeczki żelatyny

-tabliczka gorzkiej czekolady i łyżka masła na polewę

1. Ciasto proponuję zacząć robić wieczorem, bo musi kilka godzin poleżakować w chłodnym miejscu, np. przez całą noc. 
Miód podgrzewać w rondelku razem z przyprawami, aż do zagotowania, potem zdjąć go z ognia. Do śmietany dodać sodę i poczekać, aż zacznie rosnąć. W międzyczasie białka ubić na sztywną pianę z solą. Następnie dodawać stopniowo cukier, a potem żółtka. Do tej mieszanki, nie przerywając mieszania, dodać przesianą mąkę, następnie miód z przyprawami i na koniec śmietanę z sodą. Nie należy się przejmować, że ciasto jest dosyć rzadkie. Zgęstnieje w trakcie kilku godzin leżakowania. 

2. Po czasie leżakowania ciasta w lodówce (lub innym chłodnym miejscu), rozwałkować je na grubość ok. 1cm i przełożyć do blaszki. Wstawić do piekarnika rozgrzanego do 180st, na około 20 minut. 
Nadmiar ciasta proponuję rozwałkować na grubość ok. 0,5cm i wykroić małe pierniczki, które następnie należy piec w 170st, przez około 10 minut :)

3. Jeszcze gorące ciasto należy posmarować w miarę równomiernie kilkoma łyżkami powideł śliwkowych.
4. Kiedy ciasto już ostygnie żelatynę namoczyć w odrobinie zimnej wody, a następnie dokładnie rozpuścić w odrobinie wrzątku (50ml, czyli trochę więcej niż kieliszek do wódki wystarczy). Śmietankę ubić na sztywno z odrobiną esencji waniliowej. Dodać do niej 3-4 łyżki powideł śliwkowych, chyba że ktoś lubi bardzo słodkie kremy i ciasta to niech doda więcej. Dolać do kremu śliwkowego żelatynę i dokładnie wymieszać. Gotowy krem wylać na piernik, a całość wstawić do lodówki.

5. Kiedy krem śliwkowy zgęstnieje można przygotować polewę czekoladową. Wystarczy po prostu rozpuścić w kąpieli wodnej czekoladę z odrobiną masła, a następnie taką mieszanką polać wierzch piernika. Znowu wstawić całość do lodówki i najlepiej poczekać kilka godzin, aż całość się zwiąże ze sobą.

SMACZNEGO!


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2016 Kuchnia Pysznościowa- blog kulinarny , Blogger