×

239. Pełnoziarnisty makaron z kurczakiem z grilla jako posiłek dla (prawie) sportowca

Ci co mnie znają, albo ci co czytają uważnie, wiedzą że sportowiec ze mnie wybitny....ale tylko jeśli chodzi o dobiegnięcie do lodówki po kolejną kostkę czekolady, albo jakieś ciasteczko. Na rowerze i owszem lubię pośmigać z Misiem moim, ale w naszym misiowym, spacerowym tempie (czyt. tak żeby królewskie podpachy się za bardzo nie zapociły). Jak ostatnio wybraliśmy się na wyprawę rowerową z Rudą i Markiem, to pomimo, że nie jechali jakoś wybitnie szybko, przy pierwszym podjeździe pod górkę oglądałam się za siebie patrząc czy przypadkiem płuc nie zgubiłam....no masakra jednym słowem. Ale świadoma mojej, pożałowania godnej, kondycji i sprawności fizycznej, zaopatrzyłam się w korporacji w magiczną kartę pomagającą uprawiać różne sporty. Jak tylko Miś wyjechał w świat daleki śmignęłam do sklepu po nowy kostium kąpielowy (co to za zaczynanie nowego życia bez jakiejś nowej rzeczy) i wybrałam się na basen. Pełna szczerych chęci i optymizmu, no bo przecież jeszcze niedawno zasuwałam aż się fale robiły w tę i z powrotem, przepłynęłam 2 baseny (słownie dwa) i... prawie ducha wyzionęłam. Po odpoczynku mogłam na szczęście dalej pływać, zdecydowanie spokojniej, zdecydowanie wolniej niż inni pływacy na tym torze, ale dałam radę wytrwać przez prawie 60 minut pływania. A potem wróciłam do domu i prawie całą lodówkę wymiotłam z głodu. 
Na następne wyjście na basen (w tym tygodniu już 3 razy mi się udało zebrać w sobie i pójść pływać) przygotowałam się trochę lepiej. Zadbałam nie tylko o kostium, ale o źródło energii, które jest nie tylko sycące i pyszne, ale starcza mi na cały czas mojego treningu. 


MAKARON Z KURCZAKIEM Z GRILLA:
-400g pełnoziarnistego makaronu (np. penne)
-puszka pomidorów
-1 średnia cebula
-2 ząbki czosnku
-garść zielonych oliwek
-garść orzechów włoskich
-pół szklanki jogurtu naturalnego
-pęczek natki pietruszki
-szczypta cynamonu, sól, pieprz
-olej rzepakowy

-500g filetów z piersi kurczaka
-sok z połówki cytryny
-duża szczypta kminu rzymskiego, sól, pieprz, suszona papryka (ostra najlepiej),
-trochę oliwy

1. Pierś kurczaka umyć i pokroić w paski ok. 1cm szerokości. Skropić ją sokiem z cytryny, odrobiną oliwy, posypać wszystkimi przyprawami i dokładnie wszystko wymieszać. Tak przygotowanego kurczaka odstawić do lodówki na co najmniej pół godziny. 

2. W dużej ilości osolonej wody ugotować makaron al dente.

3. Cebulę i czosnek posiekać na drobno, zeszklić je na odrobinie oleju rzepakowego (ja smażyłam je na patelni ceramicznej, więc nic nie przywierało i użyłam naprawdę kropli oleju). Dolać na patelnię pomidory z puszki, przykryć całość i dusić około 10-15 minut, aż pomidory się rozpadną. Dolać jogurt naturalny. Oliwki, orzechy i natkę pietruszki posiekać i  dorzucić do sosu na patelni. Całość doprawić solą, pieprzem i odrobiną cynamonu. Sos wymieszać dokładnie z makaronem. 

4. Rozgrzać mocno patelnię grillową. Kłaść po kolei wszystkie kawałki zamarynowanego kurczaka i piec z każdej strony po kilka minut, aż się lekko zarumienią. Na każdy talerz nałożyć porcję makaronu i kilka kawałków grillowanego kurczaka. 

SMACZNEGO!

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2016 Kuchnia Pysznościowa- blog kulinarny , Blogger