×

204. Ciasto karmelowe z kremem krówkowym

Dopadł mnie kiedyś kryzys i zrobiłam sobie wagary od korporacji (w dorosłym świecie zwane urlopem na żądanie). Poza spacerem w pełnym słońcu i słuchaniem śpiewu ptasząt (jaki piękny jest świat poza korpo), postanowiłam zaszaleć i roztrwonić posiadany w portfelu majątek. W tym konkretnym momencie było to całe 6 zł. Nogi same mnie zaniosły do cukierni uwielbianej w czasach dzieciństwa. Hipsterzy czy inni dziwni ludzie zapewne by orzekli, że jej wystrój jej w stylu vintage, ale dla mnie jest po prostu miejscem, które praktycznie nie zmieniło się od wielu lat. W uroczym, trochę staroświeckim wnętrzu, w wielkich gablotach pysznią się tradycyjne eklerki, bezy oraz ptysie, a obok nich bardziej nowoczesne muffiny, tarty i brownie. Każdy znajdzie coś dla siebie, a wszystko pyszne niemożliwie. 
Tamtego dnia kupiłam 2 ciacha. Popisowe ciastko cukierni Zosisz, czyli frajszyc, oraz kostkę karmelową. Oba cudowne, ale to właśnie ciasto karmelowe powaliło mnie na kolana. Po lekkim kombinowaniu i próbowaniu zrobiłam własną (podobną do "Zosiczowej") wersję tego ciasta :)

CIASTO KARMELOWE Z KREMEM KRÓWKOWYM:
CIASTO:
-pół szklanki cukru i pół szklanki wody na karmel
-5 jajek
-2 łyżki cukru trzcinowego
-chlust esencji waniliowej
-1,5 szklanki mąki
-1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia

KREM KRÓWKOWY:
-500g twarogu na sernik
-100g masła
-400g kremu krówkowego

-ewentualnie kilka kostek gorzkiej czekolady


1. Miękkie masło utrzeć na gładką masę z twarogiem sernikowym i kremem krówkowym. Gotowy krem wstawić do lodówki, żeby trochę stężał.

2. Do garnka o grubym dnie wsypać cukier na karmel. Potrząsnąć trochę garnkiem, żeby wyrównać poziom cukru. Wstawić na mały ogień i stopić cukier na karmel. Ostrożnie dolać do niego wody (może być dosyć gwałtowna reakcja i trochę pary wodnej :) ). Całość trzymać cały czas na małym ogniu i ciągle podgrzewać do momentu, aż zastygły od wody karmel znowu się rozpuści. Odstawić do wystygnięcia.

3. Białka oddzielić od żółtek i ubić je na sztywną pianę (można dodać szczyptę soli żeby sobie sprawę ułatwić). Nie przerywając ubijania dodać do piany cukier trzcinowy, następnie żółtka, a na koniec przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia. W tym momencie wyłączyć mikser i przerzucić się na drewnianą łyżkę, ponieważ teraz trzeba dodać karmel i esencję waniliową i wszystko delikatnie wymieszać. Ciasto przelać do przygotowanej foremki (u mnie to była foremka wielkości 20x30cm) i wstawić do piekarnika rozgrzanego do 180st, na około 25-30 minut. 

4. Przestudzone ciasto przekroić na pół i posmarować je grubą warstwą kremu. Ja jeszcze na wierzchu zrobiłam mazaje z kilku kostek rozpuszczonej gorzkiej czekolady, ale i bez tego jest pysznie. Ciasto z kremem wstawić do lodówki na kilka godzin, żeby dobrze się z kremem związało. 

SMACZNEGO!


Warszawiakom z Woli i okolic raczej nie trzeba przestawiać tej miejscówki. A gdyby ktoś inny szukał pysznych ciasto to polecam bardzo cukiernię Zosicz (ul. Żelazna 64, Warszawa).

2 komentarze:

  1. muszę pójśc do tej cukierni następnym razem gdy będę w Warszawie-dwa ciastka za 6zł!?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety akurat te wyszły 2 za 6 zł, ale za to ja i moja mama (czyli 2 największe łakomczuchy w rodzinie) się nimi lekko zatkałyśmy, czyli porcje są słuszne.
      Jakby co to oprócz karmelowego ciasta polecam też frajszyc-ciasto popisowe tej cukierni :)

      Usuń

Copyright © 2016 Kuchnia Pysznościowa- blog kulinarny , Blogger