×

714. Jabłka w cieście

Syndrom sztokholmski mi się chyba uaktywnia, albo jakieś zamiłowania masochistyczne. Przez pół nocy wyplątuje się z ramionek silnych jak macki wściekłej ośmiornicy. Tych samych ramionek, które wieczorem omdlewają całkiem i  nie mają absolutnie siły, żeby posprzątać rozrzucone skarpety, majty, pluszaki, mazaki i skarby małej księżniczki. 
Przez pół dnia wymyślam menu na cały tydzień, żeby mój mały terrorysta zjadł coś pożywnego i miał siłę na dalsze harce, a to to małe cichaczem przegrzebie szafkę i nafutruje się paczką żelek. Zamiast potem zrobić awanturę, to jak wierny niewolnik masuję obolały brzuszek, przytulam i czytam, po raz 99 tego wieczoru, ukochaną bajkę, bo to zestaw łagodzący skutki przejedzenia. 
Ten tydzień nieco przeczołgał mnie na prawo i lewo. Po cichu marzę o przyjemnym wieczorze z kubkiem kawy, z kawałkiem ciacha, ciszą w tle i momentem żeby się zastanowić kto morduje w książce, którą aktualnie czytam. Tak sobie marzę, a wiem że skończy się na robieniu kanapeczek, zaganianiu do sprzątania, mycia się i spania i czytaniu po raz kolejny "O skarpetce piątej która uratowała małego kotka...." (swoją drogą "Niesamowite przygody 10 skarpetek" są naprawdę świetne tylko że Lucy uwielbia tylko jedną z przygód a resztą gardzi i odmawia ich słuchania). 
A rano, jak ten maniak własnego dziecka, pomimo niewyspania, zagryzę zęby. Przełknę myśl o wieczorze całkiem odmiennym od tego z marzeń i zrobię śniadanie, przy którym mój słodki harpagan zakrzyknie "to najprzepyszniejsze co jadłam". Jabłka w cieście zrobię. To świetna myśl na śniadanie. 

JABŁKA W CIEŚCIE

(proporcje, dzięki którym spokojnie 3 osoby się nasycą)
-3-4 średniej wielkości, kwaskowate jabłka
-1 jajko
-1,5 szklanki mleka
-szklanka mąki (ewentualnie trochę więcej jeśli ciasto będzie zbyt rzadkie)
-łyżka cukru
-łyżeczka (płaska) cynamonu
-szczypta soli
-olej rzepakowy do smażenia

1. Jajko roztrzepać z mlekiem. Dodać do tego cukier, cynamon i sól. Wszystko dobrze wymieszać i zacząć dodawać mąkę. Dodawać do momentu, aż powstanie wam ciasto naleśnikowe o konsystencji jogurtu.

2. Jabłka obrać ze skórki. Wydrążyć z nich gniazda nasienne. Pokroić tak jak lubicie-mogą być ćwiartki, mogą być plastry z dziurką (po gnieździe w środku). Plasterki jabłka powinny mieć grubość ok. 1-1,5 cm.

3.Na patelni rozgrzać nieco oleju. Każdą cząstkę jabłka zanurzyć w cieście, tak żeby dokładnie była nim oblepiona. Tak przygotowane jabłka w cieście kłaść na rozgrzaną patelnię. Smażyć po kilka minut z obu stron, aż się przyjemnie zarumienią. Po zdjęciu z patelni położyć je na ręczniku papierowym żeby odsączyć nadmiar tłuszczu. Zajadajcie jeszcze ciepłe.

SMACZNEGO!

8 komentarzy:

  1. Jabłka w każdej postaci ❤️ Muszę spróbować!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam bardzo, bo jabłka w tej postaci są najlepsze :)

      Usuń
  2. Ostatnio serwowalam takie śniadanie moim najbliższym.Pychota a sezon na jabłka trwa;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oo, i nie jest potrzebny proszek do pieczenia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie jest potrzebny. To ma wyjść takie ciasto jak do naleśników tylko bardziej gęste.

      Usuń
  4. Robiłam ostatnio jabłka w cieście i choć skład taki sam, jak placów z jabłkami, to smak inny :) Pyszne są.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Kuchnia Pysznościowa- blog kulinarny , Blogger