×

566. Brownie piernikowe z kremem z białej czekolady i cynamonu

Takie całkiem zacne brownie piernikowe z kremem z białej czekolady i cynamonu jest czasem matce potrzebne. Szczególnie potrzebne jest jak matka siedzi na kanapie i sobie chlipie. Ja tak ciągle narzekam jak to pod górkę mam i w ogóle wiatr w oczy. Jak to konkubenta ciągle nie ma, kocice ciągle na pełnym gazie śmigają po domu, a panna dziedziczka robi się coraz bardziej pyskata. Jęczę sobie, że skoro już w wieku lat dwóch i pół ten huragan doprowadza mnie do szału niekiedy, to co będzie gdy dojdzie do durnego wieku lat nastu. Złorzeczę na pojawiające się tu i ówdzie siwe włosy i smęcę, że znowu mi ktoś czekoladę całą wyprowadził z mojej tajnej skrytki. A w międzyczasie załamuję się ile mam sprzątania dzięki swojej latorośli. Tak, tak, ciężki los matki polki. 
A pomiędzy jednym jękiem i drugim, w chwili odrobiny wolności, przekopuję internety całe żeby znaleźć tylko upragniony różowy helikopter. Zaciągam kredyt hipoteczny na wszystkie cudne i obowiązkowo różowe szaliczki z ukochanym Niedźwiedziem. Zaczynam rozważać kurs grafiki i klejenia byle tylko dziecko dostało puzzle, które wywołają radość. Namawiam rodzinę na wielką zrzutkę, żeby kupić wielki prezent, który jest tak wielki że w zasadzie nie wiadomo gdzie go ustawimy i chyba od świąt będzie centralnym punktem w naszym mieszkaniu. I jeszcze skaczę po stołkach jak kozica byle tylko poupychać na wyższych półkach te sterty małych paczuszek, które już niedługo znajdą się pod choinką i będą czekać na Lucyfera. Dobrze, że konkubent nie wchodzi tu często, bo jak sam twierdzi nie ma czasu czytać wynurzeń o babeczkach, to może się nie dowie o skali naszej dziury budżetowej spowodowanej matczyną miłością. 
Teraz natomiast, całą moją matczyną miłość muszę jakoś okiełznać i poskromić. Przyszykować duży zapas chusteczek i naładować baterie w aparacie. Jutro w żłobku spotkanie świąteczne, takie z Mikołajem, prezentami, galowym wdziankiem, rykiem wystraszonych bobasów i mówieniem wierszyka przy prezentach. Już czuję, że wezmę i popłynę jak zobaczę tego mojego pisklaka na kolanach Mikołaja. Będą łzy....nic to że część łez przewiduję na łzy rozbawienia. Angaż na Mikołaja bowiem dostał dziadek Lesio. Warunki ma, w zasadzie brakuje mu tylko białej brody i odrobiny cierpliwości. Będzie ubaw. A ja będę twarda, nie zużyję całego pudła chusteczek....przynajmniej nie tak od razu. 
Póki co zbieram siły zajadając pyszne ciacho czekoladowe.  Brownie jest idealnie takie jak być powinno, lekko ciągnące się i maziste w środku, a krem z białej czekolady i cynamonu rozpływa się w ustach. Delicje.

BROWNIE PIERNIKOWE Z KREMEM Z BIAŁEJ CZEKOLADY I CYNAMONU:
BROWNIE:
-200g gorzkiej czekolady
-2 jajka
-100g mąki pszennej
-ok. 3/4 kostki masła
-0,5 szklanki cukru trzcinowego
-łyżeczka ekstraktu z wanilii
-szczypta soli
-łyżeczka cynamonu, pół łyżeczki suszonego imbiru, 1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej, 3-4 zmiażdżone goździki (ewentualnie łyżka przyprawy do piernika)
-łyżeczka sody oczyszczonej
KREM Z BIAŁEJ CZEKOLADY I CYNAMONU:
-1,5 szklanki (ok. 300ml) schłodzonej śmietanki kremówki
-ok. 200g serka śmietankowego np. Philadelphia
-100g białej czekolady
-łyżeczka cynamonu
-łyżeczka esencji waniliowej

POLEWA CZEKOLADOWA:
-pół tabliczki gorzkiej czekolady
-pół szklanki śmietanki kremówki

1.Przygotować brownie.  Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej razem z masłem. Jajka wbić do miski, wsypać do nich cukier i roztrzepać całość widelcem. Dodać do tego rozpuszczoną czekoladę i cały czas z pomocą widelca wymieszać całość. Na koniec dodać przesianą mąkę z przyprawami i sodą oczyszczoną. Tak przygotowane ciasto czekoladowe przelać do foremki (ja używałam takie, o wymiarach 20x30cm) i wstawić do piekarnika rozgrzanego do 170st, na około 20-25 minut. Gdy ciasto będzie już upieczone odstawić je do ostygnięcia na kratkę. 

2. W kąpieli wodnej rozpuścić białą czekoladę. Śmietankę kremówkę ubić na sztywno. Stopniowo dodawać do niej serek śmietankowy, następnie wanilię i na koniec czekoladę. Gdy krem będzie już jednolicie gładki przełożyć go na wierzch piernikowego brownie. Całość wstawić do lodówki na co najmniej kilka godzin (najlepiej całą noc lub dłużej). 

3. Gdy krem z białej czekolady zgęstnieje przygotować polewę czekoladową na wierzch. W kąpieli wodnej rozpuścić czekoladę razem ze śmietanką. Rózgą wymieszać je ze sobą na gładką polewę. Równomiernie rozlać ją po cieście czekoladowym i wstawić całość jeszcze na 15-20 minut do lodówki. Później można już jeść...chociaż najpyszniejsze jest po 2 dniach w lodówce. 

SMACZNEGO

przy problemach z krojeniem ciasta wypróbujcie ten sposób:
#beko #ciastojakzobrazka
 

Ciasto jak z obrazka

13 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. dziękuję, koniecznie kiedyś je upiecz :)

      Usuń
  2. Bardzo kusi! Piękne zdjęcia! :)

    https://buszujwkuchni.com - zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. smakuje jeszcze lepiej niż wygląda :)

      Usuń
  4. Musi być pyszne, a zdjęcia zachęcają by brownie zagościło na światecznym stole.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aż się nieco zarumieniłam...dziękuję bardzo :)

      Usuń
  5. właśnie szukam inspiracji na lekkie ciasta na święta. ja osobiście nie jadam słodkości, ale gości czymś zaskoczyć trzeba! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że gościom ciasto smakowało :)

      Usuń
  6. Świetny przepis. Na jaką formę jest przepis oraz czy można użyć mascarpone do kremu jak w tortach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można użyć mascarpone, a formę używałam w rozmiarze 20x30cm

      Usuń
    2. Tak jak myślałam. DZIĘKUJĘ

      Usuń

Copyright © 2016 Kuchnia Pysznościowa- blog kulinarny , Blogger